Z pasji do dbania o wygląd klientów


Rozmowa przeprowadzona z Honoratą Siennicką.

Dlaczego wybrała Pani ten zawód? Czy jest on pani pasją?
Kosmetyka interesowała mnie odkąd tylko pamiętam. Zaraz po ukończeniu szkoły średniej postanowiłam pójść właśnie w tym kierunku. Do szkoły kosmetycznej poszłam jednak z nieco z innym zamysłem niż praca w charakterze kosmetyczki. Udałam się tam po to aby wiedzieć jak dbać o własną cerę i paznokcie. Tak sama dla siebie. Z czasem, gdy więcej się o tym uczyłam, coraz bardziej podobał mi się ten zawód, dlatego zaraz po skończeniu szkoły kosmetycznej poszłam na staż do salonu, żeby poznać charakter pracy kosmetyczki „od kuchni” i zdobyć doświadczenie. I tak już od niemalże 10 lat (z drobnymi przerwami) pracuję właśnie w tym zawodzie. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie robić nic innego. Tak, kosmetyka jest moją ogromną pasją, kocham to co robię, lubię podkreślać naturalne piękno klientów, lubię widzieć zadowolone twarze klientów po zakończonej usłudze, a jednocześnie jest to mój sposób na życie – takie połączenie przyjemnego z pożytecznym. 

Jak wyglądały Pani początki w branży, czy było trudno?
Myślę, że początek w każdej branży nie należy do najłatwiejszych i tak było również w moim przypadku. Nauka przychodziła mi dość łatwo, ponieważ uczyłam się tego, co mnie interesowało. Niemniej teoria od praktyki nieco się różni i praca w salonie wygląda zupełnie inaczej niż podczas zajęć w szkole. Przede wszystkim musiałam nauczyć się nawiązywania kontaktu z klientem, starać się być bardziej otwarta, a to na początku nie było dla mnie proste, ponieważ kiedyś byłam osobą dość nieśmiałą. Gdy coś mi na początku nie wychodziło, miałam również takie momenty, kiedy pojawiały się wątpliwości czy na pewno chcę to robić, czy się do tego nadaję. Ale nie poddawałam się. Z biegiem czasu było tylko lepiej. Widziałam, że Klienci chętnie do mnie wracają, co dodawało mi skrzydeł i chęci do pracy. Po kilku latach zdobywania doświadczenia, kiedy to stwierdziłam, że czuję się na siłach i chcę iść dalej, otworzyłam własny gabinet kosmetyczny. 

Co w ofercie Pani salonu jest najpopularniejsze i jak Pani myśli, dlaczego?
Najpopularniejszym z zabiegów jest manicure i henna. Myślę, że jest to spowodowane tym, że zadbane paznokcie i brwi lubi mieć każda kobieta, jest to coś, co w pierwszej kolejności przykuwa uwagę i dlatego często mówi się, że „dłonie są wizytówką człowieka”. Ponadto klienci po wizycie w gabinecie są nastawieni na efekt natychmiastowy, a są to jedne z usług, po których właśnie taki efekt uzyskamy. W drugiej kolejności klienci chętnie przychodzą na zabiegi pielęgnacyjne twarzy. Myślę, że wybierają takie zabiegi, ponieważ wizyta w gabinecie to również chwila, kiedy można zrelaksować się i odpocząć. Posiadam w ofercie zabiegi na twarz, po których efekt jest od razu widoczny, są to między innymi zabiegi liftingujące, na które klienci chętnie przychodzą. 

Co jest najważniejsze w Pani pracy?
W mojej pracy najważniejsze jest bezpieczeństwo, zarówno moje jak i moich klientów, oraz higiena pracy. Niektóre zabiegi wiążą się z ryzykiem przerwania ciągłości naskórka, dlatego posiadam w gabinecie autoklaw, w którym sterylizuję wszelkie narzędzia po każdym kliencie, używam również jednorazowych rękawiczek oraz maseczek ochronnych. Ważne jest również zaangażowanie i profesjonalizm, czego uważam, że mi nie brakuje, ponieważ łączę pasje z pracą i praca z klientem sprawia mi wielką przyjemność. Bardzo istotne jest również ciągłe dokształcanie, ponieważ branża beauty nieustannie się rozwija. Zatem na ukończeniu szkoły kosmetycznej nie poprzestałam. Staram się być na bieżąco z nowościami uczestnicząc w branżowych kursach i szkoleniach podwyższając w ten sposób swoje kwalifikacje i umiejętności.

Jakie są wymagania klientów?
Na to py
tanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, ponieważ każdy klient jest inny, dlatego też do każdego staram się podchodzić indywidualnie. Natomiast główne aspekty, które są dla klientów najistotniejsze to cena usługi, jakość wykonywanej usługi oraz przyjazna atmosfera. Praca kosmetyczki wymaga dużej pokory. Staram się w miarę możliwości dostosowywać do potrzeb i oczekiwań klientów. Ceny u mnie w gabinecie nie są wygórowane. Tak jak wspomniałam wcześniej, stale się dokształcam, żeby świadczyć usługi na jak najwyższym poziomie. Ponadto wszyscy klienci mogą przyjść odpocząć, miło porozmawiać, a to wszystko przy filiżance pysznej kawy czy herbaty. 

Co według Pani wyróżnia Honey Cosmetics od konkurencji?
Mój gabinet wyróżnia od konkurencji to, że świadczę usługi zarówno stacjonarnie w gabinecie, jak również dojeżdżam do klientów. Niektóre osoby, np. osoby starsze bądź mamy z małymi dziećmi, nie mające z kim zostawić swoich pociech, a chcące skorzystać z usług kosmetycznych, chętnie umawiają się na wizytę domową. Ponadto w swojej ofercie posiadam szeroki wachlarz usług, dzięki czemu klient przychodząc do mnie może zadbać o siebie kompleksowo – począwszy od paznokci, henny, depilacji, liftingu rzęs, zabiegów na twarz i ciało, masaży, zabiegów wyszczuplających, makijażu permanentnego, a na pięknej fryzurze kończąc (mój gabinet znajduje się w tym samym lokalu co fryzjerstwo). 

Jakie ma Pani plany na przyszłość związane z Gabinetem?
Tak jak wspomniałam już wcześniej, nieustannie chcę się rozwijać. Poza doszkalaniem się, mam w planach również poszerzanie zakresu swoich usług. W przyszłości chciałabym wprowadzić między innymi depilację laserową, ponieważ wiele klientów o nią pyta i jest na to zapotrzebowanie. Staram się wychodzić naprzeciw potrzebom klientów i się do nich dostosowywać. 

Wykop!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.




*