– Ludzie tęsknią za naturą – wywiad z Katarzyną Bartosz z Papugarni Gdańsk

Wielu z nas z pewnością pamięta wzruszający film Paulie – gadający ptak. Opowiadał on historię kolorowej papugi, która wychowana przez człowieka od pisklaka, a następnie porzucona, niczym Lessie przemierza kraj by wrócić do swojej pani. Nie da się ukryć, że papugi to zwierzęta inteligentne i charakterne. Ich wygląd zdecydowanie cieszy oko, a niekiedy można z nimi nawet porozmawiać. O papugach, ich relacji z ludźmi, i nie tylko opowiedziała Katarzyna Bartosz z Papugarni Gdańsk w rozmowie z Kamilem Kuchtą.

Jakie papugi posiadacie Państwo w papugarni?

W naszej papugarni mieszka 27 gatunków papug oraz dwa gatunki arasari, w związku z czym, różnorodność rozmiarów, kolorów oraz charakterów jest dość niezwykła. Dlatego też, wizyta u nas może sprawić przyjemność, zarówno dorosłym jak i dzieciom. Kilka gatunków ar czy kakadu, na pewno dostarczy wspaniałych wrażeń odważnym miłośnikom egzotyki, a dla osób mniej doświadczonych, bądź dzieci, idealnymi kompanami podczas wizyty mogą być wesołe rudosterki, czy urokliwe nimfy. Zamieszkuje u nas również kilka gatunków dość rzadkich w hodowlach gatunków, takich jak ara oliwkowa czy piona brązowoskrzydła.

Czy to dobre miejsce na wycieczki szkolne?

Jak najbardziej. Oprócz walorów rozrywkowych, oferujemy również zajęcia edukacyjne dla grup zorganizowanych, a nasi pracownicy z chęcią dzielą się wiedzą o papugach i doświadczeniem z gośćmi.Wizyta w papugarni, może nauczyć dziecko szacunku i wyrozumiałości do zwierząt oraz wielu informacji dotyczących egzotycznych ptaków.

Ile osób na raz może wejść do papugarni?

Limit wynosi 50 osób na sali, jeśli są to młodsze dzieci liczba ta znacząco się zmniejsza aby zapewnić bezpieczeństwo zarówno gościom jak i papugom

Co można tam robić?

Największą atrakcją jest tak naprawdę szeroko rozumiane obcowanie z tymi cudownymi zwierzętami. Papugi są silnie społeczne, chętnie więc przylatują na ramię bądź plecy, zainteresowane nową osobą lub przysmakiem. Możemy uwiecznić taką chwilę na zdjęciu, część papug to pieszczochy więc jest szansa, że zaszczycą nas możliwością pogłaskania lub nawet przytulenia. Wiele z naszych papug powtarza słowa i inne dźwięki, jest to też więc okazja, by ich trochę posłuchać.

Papugi potrafią być niezłymi gadułami

 

Czego NIE WOLNO robić? Czy można je na przykład karmić?

Papugi można karmić, ale tylko pokarmem zakupionym w kasie, ze względu na troskę o ich bezpieczeństwo. Na salę nie wchodzimy w biżuterii, okryciach wierzchnich, nakryciach głowy oraz z torbami lub plecakami, ubiór nie powinien zawierać guzików, zamków, cekinów oraz nitów, gdyż wszystkie te elementy zostaną od razu zniszczone, a nam i papudze może wydarzyć się krzywda.Na sali musimy uszanować niezależność i spokój papug, nie dotykamy ich na siłę, nie łapiemy, nie gonimy, nie budzimy gdy śpią i nie przeszkadzamy gdy spożywają posiłek. Przed wejściem i po wyjściu dezynfekujemy ręce.

Papugi lubią towarzystwo ludzi?

Nawet bardzo! Papugi wychowane z człowiekiem potrzebują go. Mają swoich papuzich kompanów na sali, ale kontakt z człowiekiem sprawia im dużo frajdy, poświęca się im uwagę, bawi się z nimi, dla papug każdy człowiek wchodzący na salę jest potencjalną nową zabawką. Jeśli papuga nie ma ochoty na towarzystwo,  trzyma się z daleka, jest wiele miejsc gdzie papugi mogą odpocząć i nikt im nie przeszkadza więc to one wybierają czy chcą nawiązać z nami kontakt czy nie.

Czy papugi nie męczą się żyjąc w takim środowisku? Jak długo odpoczywają w ciągu doby?

Papugi drzemią kilka-kilkanaście razy w ciągu doby, w nocy oczywiście najwięcej. Nasze papugi mają kontakt z gośćmi 4,5 godziny rano i 2,5 godziny popołudniu, co jest czas, który nie nadwyręża ich psychiki oraz pozwala na mnóstwo zajęć tylko w towarzystwie innych papug w ciągu doby.

Papugarnie zrobiły się ostatnio bardzo popularne. Skąd ten bum?

Ludzie tęsknią za naturą, kontakt ze zwierzętami uspokaja, pozwala zapomnieć o troskach dnia codziennego. Zwierzę, szczególnie tak inteligentne jak papuga umożliwia nawiązanie niepowtarzalnej więzi. Obserwacja ich pięknych barw oraz lotu jest niezapomnianym przeżyciem i czymś mocno egzotycznym dla osób mieszkających w Polsce.

 

Wykop!

6 Comments do - – Ludzie tęsknią za naturą – wywiad z Katarzyną Bartosz z Papugarni Gdańsk

  1. Papugarnia - prawdziwe opinie // 08/09/2018 at 06:05 //

    Gdzie kłamiemy? Za jakie „czyny” mamy zapłacić? Zacytowany został zamieszczony na naszych stronach artykuł ekspertki od papug.

  2. Szkoda, że nie można dodawać odpowiedzi. No cóż, i tak spróbuję. „Papugarnia – prawdziwe opinie”- dlaczego kłamiesz? Tacy jak ty (a domyślam się z jakiego otoczenia pochodzisz) kiedyś zapłacicie za swoje czyny. Ofiar nieuczciwych „empatycznych” jest coraz więcej i dziwię się, że się jeszcze nie boicie. Organizują sie przeciwko takim, jak np. ty. Ok, możesz udawać, że nie wesz, o czym piszę, ale to już twoja sprawa. I tak wiem, że wiesz :P

  3. flickan // 07/09/2018 at 10:28 //

    Stek bzdur w tym wywiadzie. Jak można być tak okrutnym i męczyć te inteligentne stworzenia przetrzumując je w takich miejscach? Dlaczego nie ma w Polsce psiarni czy kociarni? To byłoby zapewne nieetyczne, ale ptakami mało kto się przejmuje. Skandal i zbijanie kasy na papuzim nieszczęściu :(

  4. Anna // 07/09/2018 at 10:14 //

    Szkoda że ary tak nie wyglądają w papugarni w Gdańksu… Byłam, nie polecam. Zostałam kilka razy zaatakowana przez papugi, obsługa stara się jak może, ale widać że nie mają czasu porozmawiać z odwiedzającymi kiedy na sali jest 30 osób i muszą pilnować ich bezpieczeństwa. Kultura odwiedzających też zostawia wiele do życzenia. Szkoda mi tych ptaków, kilka już podobno życie straciło, jedna mała papuga z czerwonym brzuszkiem nawet na moich oczach.

  5. Anonim // 07/09/2018 at 09:59 //

    Te papugarnie (czytaj papuzie obozy pracy) powinny juz dawno zostac zamkniete. Szkoda, ze nikt z tym nic nie robi :(

  6. Papugarnia - prawdziwe opinie // 07/09/2018 at 09:57 //

    Papugarnia nie ma niestety nic wspólnego z naturą.
    Wyobraźmy sobie hale, gdzie jest zebrana grupa 100 ludzkich dzieci w wieku 2-4 lat, a dorośli przychodzą tam i od czasu do czasu pogłaskać je i przytulić? Są oczywiście karmione, głownie frytkami, czasem dostają trochę owoców. Brzmi makabrycznie. Prawda? A papugom właśnie to robimy zamykając je w papugarniach.

    Z pozoru papugarnia to fascynujące miejsce, w którym można wejść w bezpośredni kontakt z papugarmi, w tym dużymi, na które mało osób może sobie pozwolić. Papugi przylatują do ludzi, siadają na ramiona i głowę, bawią się z ludźmi. I pozornie, zwłaszcza dla ludzi nie mających wcześniej kontaktu z papugami, wydaje się, że wszystko jest w porządku. Niestety nie jest. Postaram się w kilku zdaniach wyjaśnić dlaczego.

    Czasem pada zarzut o wrzucanie wszystkich do jednego wora. Papugarnie jednak wszystkie są złe, tylko są takie mniej złe (mają lepsze warunki bytowe dla papug) i bardziej złe. Często też spotyka się opinię, że skoro coś takiego istnieje to na pewno spełnia wszystkie normy i jest pod kontrolą. Niestety. Polskie prawo nie przewiduje czegoś takiego jak papugarnia i nie ma żadnych norm dla takich obiektów. Tak naprawdę nie ma też żadnego faktycznego nadzoru. Kontrole, jak w ogóle są, to też tylko powierzchowne i kończą się najwyżej mandatem.

    Przede wszystkim w papugarniach są bardzo młode papugi, dzieci (tylko w niektórych papugarniach są pojedyncze starsze). W nowo powstających papugarniach są to dzieci, które dopiero co przestały być niemowlętami. Te dzieci zostały odebrane rodzicom i wykarmione przez ludzi, a potem wrzucone na wspólną salę, w której muszą sobie same radzić.

    Karmienie. Często jest tak, że ptaki nie dostają wystarczająco dużo jedzenia tylko po to aby chętniej przylatywały do ludzi, którzy zakupili w kasie kubeczek z karmą (na tej karmie zarabia się kilkaset procent). Najczęściej jest to najtańsza mieszanka, która nie jest w stanie zapewnić wszystkich potrzebnych składników. Owoce i warzywa często są podawane okazjonalnie i w za małych ilościach. Często jest to tylko na pokaz. Podobnie jak dawanie np. gałęzi i innej zieleniny.

    Aktywność papug. Papugi są bardzo inteligentnymi ptakami (naczelne wśród ptaków) i potrzebują stałego zajęcia. W niewoli potrzebują tzw. zabawek, które są konieczne aby zapewnić im odpowiedni rozwój i komfort psychiczny. W papugarniach na ogół są pojedyncze zabawki żaby można było powiedzieć, że w ogóle są. Tymczasem na grupę 100 papug powinno być co najmniej kilkadziesiąt zabawek, które są co kilka dni wymieniane. Ale to są bardzo duże koszty. Poza tym jakby papugi miały dużo zabawek, to mniej chętnie przylatywałyby do ludzi.

    Odpoczynek i strefy niedostępne dla ludzi. Papugi mają swój rytm dobowy, pochodzący jeszcze z natury. Są aktywne rano i wieczorem, a odpoczywają w środku dnia. W papuagrniach ten rytm jest zaburzony, bo papugi są zmuszane do kontaktu z ludźmi przez cały dzień, czasem nawet przez 12 godzin na dobę. Jedynie w paru papugarniach są miejsca, w których papugi mogą oddalić się od ludzi i odpocząć. W większości takie strefy są jedynie atrapami robionymi tylko po to żeby móc powiedzieć: u nas są strefy odpoczynku.

    Papugi, a zwłaszcza papuzie dzieci, wymagają stabilizacji i bliskości. W naturze miałyby rodziców i stado, w domach ludzi, a w papugarniach nie mają nikogo, bo pracownicy nie mają czasu na zajmowanie się każdą papugą, a odwiedzający co chwilę się zmieniają. Papugi lgną do każdego, ale nie znaczy to, że jest im dobrze.

    W papugarniach trzymane są bardzo różne gatunki razem. Poza problemem z żywieniem (bo nie da się prawidłowo żywić tak różnych gatunków)dochodzi problem agresji. Papugi ranią się, a nawet zabijają. Zachorowalność w papugarniach jest spora, niemała jest też śmiertelność, ale są to rzeczy ukrywane przed opinią publiczna, bo część osób nie poszłaby do papugarni gdyby wiedziała, ile papug zapłaciło cierpieniem lub życiem za ich chwile przyjemności.

    Kolejną ukrywaną rzeczą jest częsta agresja papug wobec ludzi. Ludziom, którzy nie mają doświadczenia z papugami, wydaje się, że papugi to miłe kolorowe ptaszki i tak też są one przedstawiane. Tymczasem papugi to są dzikie zwierzęta, które w warunkach niewoli często stają się agresywne. Nie inaczej jest w papugarniach. Większe i mniejsze dziobnięcia do krwi są na porządku dziennym w każdej papugarni. Ale są też poważniejsze rany: zerwania paznokci czy nawet rany wymagające zszycia. Ludzie chodzą do papugarni z niemowlętami i nie zdają sobie sprawy z tego co może się stać jak taka papuga wyląduje np. na główce dziecka. Agresja papug w papugarniach będzie się nasilać w miarę dorastania papug. Co wtedy się stanie z papugami? Zostaną sprzedane, wymienione na młodsze, albo papugarnia zostanie zlikwidowana. Nie ma możliwości aby papugarnie istniały dłuższy czas z tymi samymi papugami. I to mówią wszyscy znający się na papugach.

    Mało kto zdaje sobie sprawę z tego czym oddycha w papugarni. A oddycha się tam pyłem ze sproszkowanych papuzich kup, których są tam dziesiątki tysięcy. Te drewienka na podłodze są po to aby pozornie było czysto, ale pod nimi gromadzi się cały brud i kupy (papuga wydala odchody kilka do kilkunastu razy dziennie, przy 100 papugach jest to co najmniej kilkaset kup dziennie, a zrębka nie jest wymieniana przez wiele miesięcy). Poza kupami są tam tysiące zarodników grzybów. Szczególnie dużo wdychają tego małe dzieci, ponieważ są niskie. Wiele osób narzeka po wyjściu z papugarni na drapanie w gardle, kaszlą i kichają, ale nie wszyscy łączą to z powietrzem, którym przed chwilą oddychali.

    Niestety te pozornie fajne miejsca, z cudownymi papugami, nie są dobre ani dla papug, ani dla ludzi.
    Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej, to zapraszamy do przeczytania obszernego artykułu na ten temat http://papugi.dt.pl/PCI/artykuly/papugarnie.asp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.




*