Domy z konopi: budownictwo przyszłości – wywiad z Andrzejem Babiakiem z firmy TMK-BUD

„W momencie, kiedy powstaje taki mur, to wapno pochlania dwutlenek węgla z powietrza i staje się skałą wapienną, czyli wraca do swojej pierwotnej formy. Im dłużej stoi taki budynek tym jest mocniejszy”. ~ Andrzej Babiak

O innowacyjnym budulcu i jego zastosowaniach z Andrzejem Babiakiem rozmawiał Kamil Kuchta


Kamil Kuchta: Czym jest beton konopny?
Andrzej Babiak: Z betonem to ma niewiele wspólnego. Materiał, którego używamy to tak naprawdę paździerz konopny. Większość jego składu to wapno. Konopie, o których mowa to odpad, który pozostaje po uzyskaniu włókna. Kiedyś uważano ten opad za bezużyteczny i go wyrzucano. A okazuje się, że to materiał doskonalszy w każdym aspekcie od tych tradycyjnych.

K: Także, jeśli chodzi o trwałość?
A. Babiak: Przede wszystkim. Jak mówiłem spoiwem budulca jest mieszanka wapna z dodatkami. W momencie, kiedy powstaje taki mur, to wapno pochlania dwutlenek węgla z powietrza i staje się skałą wapienną, czyli wraca do swojej pierwotnej formy. Im dłużej stoi taki budynek tym jest mocniejszy.

K: Czyli zupełnie odwrotnie niż w przypadku tradycyjnego budulca.
A. Babiak: Dokładnie. Jego trwałość przewyższa tradycyjny budulec. A do tego, gdyby taki budynek rozebrać to będzie on w pełni biodegradowalny.

K: W takim razie to powinien być strzał w dziesiątkę. Ludzie coraz częściej myślą o ekologii.
A. Babiak: Na szczęście. Nadchodzą czasy, kiedy będziemy musieli sobie zdać sprawę, że jesteśmy częścią natury. Nie możemy jej niszczyć bezkarnie, bo działamy także przeciwko sobie. Jeżeli to zrozumiemy, to ta nasza percepcja pokaże nam nowe możliwości. Tak jak w przypadku naszego budulca. Roślina, rosnąc pochłania dwutlenek węgla. A teraz nasze domy też będą w stanie to robić.

K: A co izolacją? Czy w trakcie ostrej zimy, w takim domu nie będzie nam zimno?
A. Babiak: Takie budownictwo robi się coraz popularniejsze na zachodzie. Widziałem niedawno film dokumentalny o osiedlu socjalnym w Wielkiej Brytanii. Zbudowano go właśnie z paździerza konopnego. I co się okazało? Gdy zmieniła się pora roku i zrobiło się zimno, mieszkańcy prawie w ogóle nie musieli stosować ogrzewania, podczas gdy mieszkańcy innych osiedli już dawno włączyli kaloryfery. Ściany budynku tak dobrze izolują, że wystarczy w zasadzie ciepłota naszego ciała, żeby utrzymać odpowiednią temperaturę. Koszty ogrzewania są kilkakrotnie mniejsze, nawet od budynków pasywnych.

K: Jak to możliwe?
A. Babiak: Współczynnik energetyczny jest dodatni. Tak naprawdę nasza cywilizacja współczesna jest zagubiona. Całe życie pracujemy na dom i jedzenie. Gdyby rozbudować natomiast taką technologię, możliwe, że nadwyżka energii mogłaby być odsyłana i spłacałaby na przykład nasze raty za dom.

K: Brzmi jak scenariusz science-fiction.
A. Babiak: A jest jeszcze lepiej. Taka ściana oddycha, wiec jest przyjaznym środowiskiem dla człowieka. Jeżeli mamy dużo wilgoci wewnątrz, to ona ją pochłania, a latem oddaje. Jest też antyalergiczna.

K: Brzmi jak materiał doskonały. Dlaczego tak rzadko się o tym słyszy?
A. Babiak: Ponieważ związany jest z tym skomplikowany proces biurokratyczny. Na uprawę konopi trzeba mieć urzędu marszałkowskiego. My współpracujemy z Instytutem Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu. Teraz postawiliśmy obok siebie dwa identyczne domy. Jeden tradycyjny, drugi konopny. Będą prowadzane na nich badania, żeby potwierdzić fakty, o których wspominałem już podczas naszej rozmowy.

K: A co z ceną? Zwykle domy ekologiczne są droższe, ale koszty zwracają się z czasem.
A. Babiak: W Polsce cena takiego domu nie różni się niczym od kosztów budowy tradycyjnego budynku. Jednak to dlatego, że w Polsce mamy ograniczone możliwości produkcji. Ale gdyby polscy rolnicy zaczęli produkować konopie, to byłoby jeszcze taniej. Do tego też dążą wspomniane badania.

K: Skąd bierze się taka niska cena?
A. Babiak: W trakcie budowy robi się drewniany szalunek po obydwu stronach i do tego szalunku wlewa się mieszankę. Później, gdy masa stwardnieje, możemy po prostu podnieść szalunek wyżej i ponowić akcję. W ten sposób potrafimy znacznie skrócić czas budowy. Poza tym paździerz jest dużo lżejszy. Całą wannę tego materiału mogłaby podnieść przeciętna kobieta. Dlatego rodzina, która buduje swój dom może brać aktywny udział w budowie. Kilka dni i dom stoi.

K: Wszystko to pięknie brzmi: ekologicznie, tanio…
A. Babiak: Nie chcemy wchodzić w wyścig szczurów. Nie chcemy pędzić tam, gdzie wszyscy, bo widzimy co się dzieje. Jak człowiek się tym zainteresuje to zmienia się mu percepcja.

Wykop!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.




*